Pierwsza koncepcja telefonii komórkowej
Już od lat trzydziestych w Stanach Zjednoczonych zaczęło się rozwijać coś, co można nazwać początkiem telefonii radiowej.
Forma ta rozwijała się przez wiele lat, a duże postępy poczyniono podczas wojny. Jednak nie był to system działający jak dzisiejsze telefony komórkowe. Najpierw tworzono systemy oparte na kablach i komunikacji radiowej. Dopiero w końcu lat czterdziestych, w laboratorium Bella pojawiła się koncepcja telefonii komórkowej. Telefony zaczęły stawać się coraz popularniejsze. Jedne nadajnik który obsługiwał zazwyczaj obszar w promieniu prawie 50 mil, przestał wystarczać. Opracowani więc nowe rozwiązanie, które pozwalało na zwiększenie pojemności systemu poprzez podział całości obszaru na mniejsze części zwane komórkami. Były one obsługiwane przez nadajniki małej mocy. Dzięki nowym rozwiązaniom, możliwe stało się wielokrotne wykorzystanie tej samej częstotliwości w różnych komórkach, a tym samym zwiększenie liczby obsługiwanych stacji. Problemem były jednak pojawiające się interferencje współkanałowe, podczas używania tych samych częstotliwości w komórkach sąsiadujących ze sobą. Zjawisko to powodowało zakłócenia. Lekarstwem na to miało być zwiększanie ilości komórek aż do kilku tysięcy, które mogłyby obsługiwać nawet milion użytkowników. Pracowali nad tym doświadczeni inżynierowie. Nie było łatwo bo przedsięwzięcie oceniane było jako bardzo kosztowne. Ale udało się.